Witajcie :)
Dzisiaj chciałabym podzielić się z Wami recenzją świetnego produktu. Produkt ten już kiedyś pojawił się na blogu, w poście "KOSMETYKI DO KTÓRYCH WRACAM", ale chciałabym powiedzieć o nim nieco więcej. Jak już widać po zdjęciu, dzisiejszy post będzie na temat różanego olejku do mycia twarzy Bielenda.
Olejek poznałam mniej więcej rok temu. Szukałam olejku myjącego który emulguje i jest dostępny na naszym rynku. Teraz takich produktów jest nieco więcej ale wtedy ciężko mi było cokolwiek znaleźć. W końcu udało mi się trafić na olejek arganowy z Bielendy. Pachniał przeciętnie, za to świetnie oczyszczał twarz i odżywiał skórę, zmywał wszelki makijaż i zanieczyszczenia, pozostawiał skórę gładką i miękką. Niedługo potem wypróbowałam kolejny olejek z Bielendy, był nim olejek różany. I tak się zakochałam :)
Olejek jest bardzo ciekawym produktem. Na uwagę zasługuje jego skład - nie ma SLS, za to zawiera olejek różany, skwalen, witaminę E i kwas hialuronowy. Zawiera również parafinę, która może zapychać pory, chociaż trzeba pamiętać że w przypadku produktów myjących kontakt ze skórą jest bardzo krótki.
Olejek po zetknięciu z wodą tworzy piankę, która świetnie usuwa wszelkie zanieczyszczenia. Produkt nie podrażnia mnie ani nie uczula. Po jego użyciu skóra jest nie tylko oczyszczona, ale też promienna i gładka. Trochę bałam się o to, że produkt może zapychać pory, na szczęście nic takiego u mnie nie nastąpiło. Przy regularnym stosowaniu widzę za to bardzo dobre efekty.
Olejku używam codziennie rano i wieczorem. Buteleczka 140 ml wystarcza przy takim stosowaniu na ok. 1,5 miesiąca. Opakowanie kosztuje ok. 20 zł, ale często jest w promocji - ostatnio kupiłam za 10 zł, więc warto szukać. Osobiście polecam, to jeden z lepszych produktów do mycia twarzy jakie miałam. Teraz poluję na inny olejek Bielenda - kokos i aloes - ale do róży na pewno wrócę jeszcze nie raz.
Znacie ten produkt? A może możecie mi polecić inny olejek myjący do twarzy? Zapraszam do komentowania :)
Zastanawialam sie nad nim, ale mam cere tlusta, wiec martwie sie czy mi bedzie sluzyc :)
OdpowiedzUsuńBaaaardzo lubię produkty marki Bielenda, aczkolwiek tego akurat nie znam i średnio mnie kusi jako, że nie jestem wielką fanką olejków :D
OdpowiedzUsuńBardzo ciekawy kosmetyk :) ;) Chętnie zakupię i przetestuję ten olejek :) :)
OdpowiedzUsuńMam ten olejek i jest genialny <3
OdpowiedzUsuńMój blog
Ja dopiero niedawno go kupiłam i próbuję się do niego przekonać. Na razie idzie nam opornie, ale może się w końcu dotrzemy z olejkiem do siebie :D
OdpowiedzUsuńu mnie też na początku nie było łatwo, ale po jakimś czasie go pokochałam :)
UsuńU mnie się totalnie nie sprawdził :/
OdpowiedzUsuńJa mam z tej serii serum i jestem bardzo zadowolona! :) Ogólnie Bielenda to obecnie moja ulubiona marka kosmetyczna - często sięgam po ich produkty i jeszcze nigdy się nie zawiodłam :)
OdpowiedzUsuńtego serum akurat nie miałam, ale od dawna chcę je wypróbować :D
UsuńChyba już zawsze ten olejek będzie mi się kojarzył z Tobą :D
OdpowiedzUsuńBardzo mi miło :*
UsuńJa lubię wodę różaną od Bielendy :) Na olejek długi czas się czaiłam, a obecnie wpadł w moje rece inny i zadebiutował, bo nigdy wcześniej olejków do demakijażu nie używałam. Ale w niedalekiej przyszłości na pewno sięgnę po ten:)
OdpowiedzUsuńPrzyznam szczerze, że za różanymi akcentami w kosmetykach nie przepadam ;) W sumie nie tylko w kosmetykach :D Także raczej by mnie nie kusił ;)
OdpowiedzUsuńChyba się na niego skuszę, chociaż z tego co czytam to opinie na jego temat są podzielone.
OdpowiedzUsuńBardzo lubię tę markę:)
OdpowiedzUsuńwww.flare.com.pl