środa, 1 kwietnia 2020

Najdroższe kosmetyki jakie miałam - czy były warte swojej ceny? Część I: kosmetyki do makijażu



Cześć!

Dzisiaj przychodzę do Was z podsumowaniem kilku kosmetyków do makijażu. Ich wybór nie jest przypadkowy - wybrałam ze swojej kolekcji te najdroższe pozycje. Czy jakość zawsze szła w parze z ceną? W drugiej części  przedstawię kosmetyki do pielęgnacji.
Zaczynamy!

1. Błyszczyk Pixi LipLift Max ok. 70 zł / 2,7 g

Najtańszą pozycją z tego zestawienia jest błyszczyk Pixi Lip Lift Max. Opakowanie tego cuda kosztuje 70 zł - jak dla mnie całkiem sporo.
Wdług zapewnień producenta, błyszczyk nie tylko nadaje ustom połysk ale także je powiększa. Oczywiście efekt "powiększenia" nie jest trwały.
Sam błyszczyk spełnia swoje zadanie  dobrze - nadaje ustom połysk i jest całkiem trwały, nie zmywa się od byle czego. Nie zauważam natomiast tego rzekomego efektu powiększenia ust. Czy uważam że ten produkt jest wart swojej ceny? Zdecydowanie nie!


2. Szminka MAC Matte ok. 85 zł / 3 g

Drugą pozycją w zestawieniu jest kultowa matowa szminka MAC. Kosmetyk znany, uznany i bardzo lubiany. I nie ma w tym nic dziwnego!
Jest to zdecydowanie moja najtrwalsza szminka. Pięknie wygląda na ustach, nie zjada się i nie rozmazuje. Jest też bardzo wydajna. Uważam że szminka MAC Matte jest jak najbardziej warta swojej ceny i chętnie kupię ją ponownie.



3. Puder mineralny Lily Lolo 81,90 zł / 10 g

O kosmetykach mineralnych Lily Lolo mogliście już poczytać tutaj: IDEALNY MAKIJAŻ NA LATO Z LILY LOLO
Puder mineralny jest moim zdecydowanym faworytem tej marki. Jest trwały, daje odpowiednie krycie i piękne, naturalne wykończenie. Nie powoduje świecenia nawet po wielu godzinach. Jest wydajny, przy codziennym stosowaniu wystarcza na ok. 3 - 4 msc. W dodatku jest to produkt naturalny, o bardzo ładnym składzie. Czy jest wart swojej ceny? Tak! I na pewno będę go regularnie kupować.


4. Rozświetlacz Lily Lolo 81,90 zł / 10 g

Kolejny produkt od Lily Lolo nie napawa mnie aż takim zachwytem jak poprzedni puder. Rozświetlacz daje ładny efekt, ale bardzo delikatny, a ja wolę zdecydowanie coś mocniejszego. Również jest naturalny, więc amatorzy naturalnych kosmetyków mogą po niego śmiało sięgnąć.
Czy jest wart swojej ceny? Uważam, że tak. Osobiście wolę coś z mocniejszym rozświetleniem, ale jeśli ktoś lubi taki delikatny efekt to się nie rozczaruje. Do tego jest to kosmetyk niezwykle wydajny, myślę że przy codziennym używaniu całe opakowanie wystarczy nam na wiele miesięcy. To dobra inwestycja!


5. Puder transparentny Irena Eris 85 zł / 18 g

Puder transparentny Irena Eris miał być moim pudrem do torebki. Wydawało się, że będzie do tego idealny - ładne opakowanie z lusterkiem i puszkiem, transparentne wykończenie nadające się w sam raz do przypudrowania nosa w ciągu dnia... Niestety, puder okazał się kompletnym bublem.
Po pierwsze jego opakowanie było kompletną porażką - puder cały czas się wysypywał, nie mogłam go więc nosić w torebce. Po drugie, puder dawał okropny efekt. Bez względu na sposób aplikacji zawsze wyglądał źle. Potrafił zrobić dziurę w makijażu albo brzydko się zrolować. Robiłam do niego wiele podejść, próbowałam go nakładać na różne sposoby, ale w końcu wylądował w koszu. Jest to chyba najgorszy kosmetyk z tego zestawienia.


6. Pomadka Pixi Matte Liquid Lipstick ok. 95 zł / 6,8 g

Drugi produkt od Pixi, czyli matowa pomadka w płynie. Na początku nie wzbudziła mojego zachwytu - plastikowe opakowanie, bardzo lejąca formuła, obawiałam się że pomadka okaże się niewypałem. Na szczęście jest całkiem niezła. Mimo bardzo lekkiej, wręcz wodnistej formuły, ma mocny pigment i szybko zastyga na ustach. Wygląda na prawdę ładnie, ale jej trwałość jest przeciętna. Miałam już tańsze pomadki o lepszej trwałości... Tak więc uważam że pomadka jest całkiem fajna, ale jej cena jest zdecydowanie zawyżona.


7. Szminka Make Up For Ever Artist Rouge 120 zł / 3,5 g

Przedostatnia pozycja na liście to szminka Make Up For Ever w kolorze soczystej czerwieni. Już biorąc ją do ręki można zauważyć że jest to produkt z wyższej półki. Opakowanie jest eleganckie, metalowe, bardzo ładne. Sama szminka ma kolor krwistej czerwieni, ale już nie na ustach. Efekt jaki daje jest bardzo delikatny i mało trwały. Na pewno jest to po części wina formuły tej szminki - nie jest to szminka matowa tylko tradycyjna, a ja nie jestem do takich przyzwyczajona. Jednak nie jestem nią zachwycona, czasami jej używam ale nie jest to mój ulubieniec. Na pewno nie sięgnę ponownie po szminki tej marki.


8. Paletka ABH Riviera 249 zł / 10,22 g

Najdroższą pozycją w tym zestawieniu jest paletka Anastasia Beverly Hills Riviera. Możecie o niej poczytać tutaj: ANASTASIA BEVERLY HILLS RIVIERA PALETTE, CZYLI MOJA PIERWSZA PALETKA Z WYŻSZEJ PÓŁKI!
Paletkę kupiłam w promocji, kosztowała nieco ponad 100 zł - standardowa cena była dla mnie zaporowa.
Cienie są bardzo ładne i kolorowe. Paletka nadaje się idealnie na lato, używam jej na co dzień jak i do bardziej mocnych makijaży. Po roku czasu bardzo się z tą paletką zaprzyjaźniłam i często po nią sięgam, ale nie uważam żeby była warta 249 zł - połowa z tej kwoty byłaby ok ;)



Miałyście kiedyś któryś z tych kosmetyków? Dajcie znać w komentarzu :)


7 komentarzy:

  1. Mam Riviera, pixi, mac i makeup up for ever :) Moim najdrozyszm produktem sa pomadki Louboutin $100 za jedna :(

    OdpowiedzUsuń
  2. Z tego zestawienia miałam tylko kosmetyki Lily Lolo - miałam puder, podkład i pędzel super kabuki (jego mam nadal:)) i są to dla mnie kosmetyki naprawdę warte swojej ceny :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Najwięcej płaciłam za tusze do rzęs... Wybierałam znane marki od projektantów, typu Giorgio Armani, ale i tak średnio byłam zadowolona. Teraz mam przedłużane rzęsy w http://starlashstudio.com.au/ i jestem super zadowolona :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Czasem się skuszę na jakiś drogi kosmetyk, jeżeli wiem, że na długo mi starczy, będzie mi codziennie dobrze slużył i cieszył. Najdroższe mam chyba perfumy - moje pierwsze i jak dotąd jedyne w życiu prawdziwe perfumy. Trzymam je na biurku, żeby moc codziennie na nie patrzeć xD
    Jestem ciekawa, jaki kolor szminki MAC masz :)

    OdpowiedzUsuń

Obsługiwane przez usługę Blogger.
Copyright © 2016 Jednafiga Blog , Blogger