środa, 3 stycznia 2018

powrót do hybryd po uczuleniu

Witajcie :)

Dzisiejszy post będzie pierwszym postem paznokciowym na tym blogu. Zapewne dwa lata temu nie uwierzyłabym, że pierwszy raz pokażę swoje paznokcie dopiero po pół roku od powstania bloga, z jednej prostej przyczyny - od lat miałam bzika na punkcie swoich paznokci. Nosiłam je długie odkąd pamiętam, zawsze były zadbane i pomalowane. Zwykły lakier odpryskuje po kilku dniach, więc można było przewidzieć, że szybko zajmę się hybrydami. Niestety moja przygoda skończyła się tak prędko jak się zaczęła, z powodu uczulenia. Jeśli chcecie wiedzieć jak się z nim rozprawiłam i w jakim stanie są teraz moje paznokcie, to zapraszam do lektury :)

Na poniższym zdjęciu widzicie moje pierwsze hybrydy, wykonane lakierami Semilac. Wyszły tak sobie, później szło mi znacznie lepiej. Pierwszy zestaw do hybryd kupiłam w wakacje 2016 roku, potem ciągle coś dokupywałam. Używałam głównie bazy i topu Semilac, do tego lakierów Semilac, CND i Bling, te ostatnie są z Aliexpress. Paznokcie szybko odrastały, więc średnio co dwa tygodnie robiłam sobie nowe. Nie łamały się, z natury mam silne paznokcie a tutaj były one dodatkowo wzmocnione. Płytka była na prawdę bardzo długa, co zupełnie mi nie przeszkadzało. Wszystko było pięknie, aż do pewnego czasu :)


Kilka moich kolejnych paznokci:



Pierwsze objawy uczulenia pojawiły się po jakiś 5-6 miesiącach. Zaczęło się niewinnie, od swędzenia palców. Zupełnie tego nie skojarzyłam i wszystko zignorowałam, nie pomyślałam nawet, że jest to wina lakieru. Potem moje paznokcie uległy osłabieniu, kilka się złamało, więc zaczęłam kłaść na nie żel. Po położeniu żelu pod lakier wszelkie pieczenie ustąpiło i zapomniałam o problemie. W międzyczasie zaczęłam też robić paznokcie koleżankom, przez co miałam większą styczność z lakierem.
Po jakimś miesiącu zauważyłam, że palce mnie swędzą i pieką przy skórkach. Co ciekawe, piekły mnie tylko te palce, na których nie miałam przedłużonego paznokcia. Zaczęłam wtedy szukać informacji, okazało się, że może to być uczulenie. Ściągnęłam hybrydy i problem zniknął. Po dwutygodniowej przerwie, kiedy myślałam że wszystko będzie już dobrze, znowu zrobiłam hybrydy. Był to duży błąd, obudziłam się w środku nocy z okropnym bólem paznokci, czułam się jakbym je przytrzasnęła drzwiczkami od szafki. Rano oczywiście lakier ściągnęłam i zrobiłam jeszcze dłuższą przerwę. Potem zrobiłam na próbę jednego paznokcia, użyłam bazy i topu z innej firmy niż Semilac - odkrycie! Uczulenia nie ma! Po innej firmie nic mi nie było, więc tak sobie chodziłam zadowolona, aż w końcu i tak dopadło mnie uczulenie. Dookoła skórek wyskoczyła mi paskudna wysypka, wszystko bolało. Lakier oczywiście ściągnęłam, zrezygnowałam z niego całkowicie. Po tygodniu pojawiła się paskudna onycholiza (odklejanie się "różowej" części paznokcia). Paznokcie nie bolały, za to wyglądały paskudnie, w dodatku miejscami płytka była oderwana w 3/4. Lakiery oddałam koleżance, lampę sprzedałam, a paznokcie powoli odrastały. Trochę to trwało, ale w końcu wszystko wróciło do normy, teraz znowu mogę się cieszyć piękną płytką.

Paznokcie po kilku tygodniach od wystąpienia uczulenia. Nie jest to jeszcze najgorszy moment, ale już widać że są odbarwione, na serdecznym palcu widać początki onycholizy.


Paznokcie pod koniec leczenia - na zdjęciu słabo widać, ale na małym palcu paznokieć nie odrósł jeszcze w 100%, pomimo swojej długości. Obecnie wszystkie paznokcie wyglądają już tak jak trzeba.

W leczeniu objawów bardzo pomogły mi olejek herbaciany i rycynowy, które wcierałam kilka razy dziennie w paznokcie i skórki. Olejek herbaciany ma właściwości antybakteryjne i to on mi najbardziej pomagał, natomiast olejek rycynowy przyspieszał wzrost paznokcia.  Nie obyło się tez bez wizyty u dermatologa, bo niestety w jednym paznokciu wdało mi się jakieś zakażenie, ale wszystko szybko się zagoiło. W każdym razie samo leczenie trwało bardzo długo (musiały mi odrosnąć całe paznokcie), było bezbolesne, ale paznokcie wyglądały nieciekawie. Jak już wspomniałam, paznokcie na niektórych palcach były "oderwane" w 3/4, czyli praktycznie całkiem mi zeszły. Cudem jest to, że w tej chwili nie widzę żadnych powikłań :)

Jakie są objawy uczulenia na hybrydę?
- ból pod paznokciami
- pieczenie i swędzenie paznokci i palców
- wysypka i pęcherze na skórkach
- duża suchość skórek
- onycholiza (odrywanie się "różowej" części paznokcia od skóry)

Co zrobić w przypadku wystąpienia objawów?
- od razu usuń lakier!
- zrób sobie dłuższą przerwę, co najmniej miesięczną
- zmień markę lakieru
- nie maluj całych paznokci, zrób próbę uczuleniową na jednym paznokciu, po kilku dniach pomaluj resztę
- smaruj paznokcie olejkiem herbacianym

Po ponad roku od zrezygnowania z hybryd postanowiłam zaryzykować i zrobić je ponownie. Wykorzystałam lakiery Rosalind, kupione na aliexpress - nie chciałam inwestować większych pieniędzy w razie wystąpienia uczulenia. Na szczęście po trzech tygodniach nie widzę żadnych niepokojących objawów. Na jednym palcu wyskoczyła mi wysypka, która szybko zniknęła. Trudno mi powiedzieć czy była wynikiem użycia hybrydy czy może czegoś innego. Na studiach często bywam w laboratorium, równie dobrze mógł mi zaszkodzić jakiś odczynnik.
Hybrydy póki co trzymają się zadowalająco. Co prawda lakier z jednego paznokcia mi zszedł po dwóch tygodniach, ale ten paznokieć był akurat źle zrobiony, a nie miałam lampy żeby go poprawić. Cała reszta trzyma się bardzo dobrze :)




 

Trudno mi powiedzieć czy teraz wrócę do hybryd. Pod pewnymi względami bardzo mi odpowiadają, są ładne, trwałe i wygodne. Teraz nie wywołują u mnie uczulenia, ale nie wiem czy tak będzie zawsze, a po takich przygodach trochę się obawiam co się może stać. Na pewno będę znacznie ostrożniejsza w kontakcie z lakierem hybrydowym, przed kolejnym manicure zrobię sobie dłuższą przerwę (o ile w ogóle będzie jakiś kolejny), może też poszukam jakiejś alternatywy (żel? akryl?).

Co sądzicie o hybrydach? Lubicie je, czy może wolicie inny manicure? Spotkałyście się kiedyś z uczuleniem na lakier? :)

32 komentarze:

  1. Sama dostałam uczulenia :( Jedak już po problemie :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dobrze, że masz już to za sobą :)

      Usuń
    2. Niestety u Mnie też wystąpiły takie objawy ,będę musiała również się pożegnać z hybrydą...ale słyszałam ,że są również paznokcie tytanowe ,które nie uczulają i to może być też rozwiązanie

      Usuń
  2. Robisz mi nadzieję! Mnie samą dopadło uczulenie po Neonail. Obecnie jestem ponad pół roku po odstawieniu, płytka odrosła i nie ma z nią najmniejszych problemów, jednak palce swędzą mnie od samego patrzenia na lakiery :P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jest nadzieja, ale bądź ostrożna, z uczuleniem nie ma żartów :)

      Usuń
  3. u mnie jedynie indigo wywołuje uczulenie ;/

    OdpowiedzUsuń
  4. Ja jeszcze nigdy hybryd nie miałam, ale może w końcu spróbuję, choć cała ta historia brzmi nieciekawie. Dobrze jednak, że udało Ci się je wyleczyć, bo masz naprawdę piękne paznokcie! Trzymam kciuki, by teraz wszystko już było ok :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki :) to, że mnie hybrydy uczuliły wcale nie znaczy, że kogoś innego też uczulą. Równie dobrze u Ciebie może nigdy nie wystąpić uczulenie na jakikolwiek lakier :)

      Usuń
  5. Ja mam słabość do hybryd! Od momentu, kiedy zestaw startowy trafił w moje ręce, przestałam korzystać z usług kosmetyczek ;) Pracuję jeszcze nad idealnym kształtem, bo niestety mam ogromny problem ze zrobieniem idealnego migdałka :( Ale liczę, że trening czyni mistrza!

    OdpowiedzUsuń
  6. Ja hybrydy robię ponad pół roku i na razie żadnych objawów nie zaobserwowałam. Ale zawsze staram się robić, co najmniej, 3-4 dniowe przerwy między ściągnięciem i założeniem hybryd. Często też daję paznokciom odpocząć przez kilka tygodni.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Możliwe, że u mnie zabrakło tych przerw, czasami robiłam je bardzo krótkie, to był błąd. Lepiej dać paznokciom odpocząć, albo chociaż pomalować je zwykłym lakierem na kilka dni.

      Usuń
  7. dlatego właśnie hybrydy mnie nie przekonują..

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O dziwo ja się wcale do nich nie zraziłam. Jak już wspomniałam, uczulenie może wystąpić, ale nie musi. Znam sporo osób które go nie mają, więc nie jest tak źle :)

      Usuń
  8. Bardzo boję się uczulenia i na razie nie planuję testowania hybryd. Wolę zostać przy standardowych lakierach i nie narażać się na takie powikłania.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też tak myślałam przez długi czas, jednak hybryda zawsze wygląda lepiej niż zwykły lakier, a jeśli uczulenie nie występuje to jest nieszkodliwa :)

      Usuń
  9. Naprawdę współczuję. Nigdy się nie spotkałam, aby moje klientki były uczulone, ale sporo o tym czytałam. Paznokcie teraz mam przepiękne i oby tak zostało.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mam nadzieję, że nigdy się nie spotkasz z takim uczuleniem "w realu". Nie jest to koniec świata, ale dla paznokciomaniaczki jest to szczególnie bolesna sprawa. Dodatkowo sama musiałam zrezygnować z robienia hybryd innym osobom, gdyby to było moje główne zajęcie to bym się musiała niestety przekwalifikować...

      Usuń
  10. Też mam słabość do hybryd i nie wyobrażam sobie bez nich życia, na szczęście nie miałam u siebie uczulenia a hybrydy mam już od ok.3lat;) , ale kilka znajomych też niestety to spotkało..
    Szczególnie właśnie po Semilacu

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cieszę się, że nie dorwało Cię jakieś uczulenie, 3 lata z hybrydami to niezły wynik :)

      Usuń
    2. U mnie po 2.5 roku wyszło uczulenie :-(

      Usuń
  11. Uczulenie najłatwiej złapać przy osłabionej płytce, lub przy kontakcie lakieru ze świeżo wyciętymi skórkami. Ja miałam coś podobnego do onycholiza tylko u mnie powodem była zacięta skórka - tzw. zadra, paskudztwo wlazło pod paznokieć i do tej pory nie odrosło jeszcze do końca, ale na szczęście jest to tylko 1 paznokieć i spokojnie na mojej bazie mogę robić cały czas hybrydę. Uzywam bazy Victoria Vynn i to najlepsza baza pod słońcem, będę ją zachwalać zawsze i wszędzie. :D
    ps. śliczny ten brzoskwiniowy lakier. <3

    OdpowiedzUsuń
  12. Uwielbiam hybrydy i nie mam z nimi złego doświadczenia, lakiery mam Semilac i NeoNail i nie kominuję z innymi lakierami. Często robię przerwy na "kuracje" odżywkami. Tak czy siak Twoja historia sprawiła, że będę ostrożniejsza i przy najmniejszych objawach szybko pozbędę się lakieru z paznokci!

    OdpowiedzUsuń
  13. Hej! Jak to wszystko się skończyło? Czy powrót do hybrydy na stałe czy jednak uczulenie wraca?

    Po 2 latach dopadło mnie uczulenie. Jestem na etapie paniki i szukania wszrlkich informacji..

    Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  14. Hej. Również dostałam uczelnia od hybrydy. Po roku czasu zastanawiam się czy jeśli żelem zrobię również dostanę czy obejdzie się bez. Nie jestem specjalistką dlatego szukam porady bo uwielbiam pomalowane paznokcie

    OdpowiedzUsuń
  15. Ja stosowałam hybrydy przed dobrych kilka lat i robiłam je sama później wyskoczyło mi uczulenie. Wiadomo zrobiłam kilka miesięcy przerwy i zaczęłam chodzić do kosmetyczki na paznokcie hybrydowe i powiem wam ze zupełnie nic mi się nie działo a używała tych samych lakierów. Ostatni robiłam remont łazienki i połamałam paznokcie wiec stwierdziłam ze jak są krótkie to sama będę robić hybrydę bezbarwną baza indygo która zawsze używała kosmetyczka by odrosły i później wrócę do kosmetyczki.Hybrydy robiłam przed sylwestrem i znowu mam swędzenie palców. Sama już nie wiem może to wina źle utwardzonego lakieru lub delikatnego zalania skórek ?? Na pewno chemia w lakierach ma swój wpływ ale naprawdę nie wiem co robię nie tak ze u kosmetyczki nic mi się nie dzieje a sama w domu od razu doprowadzam do uczulenia :(

    OdpowiedzUsuń
  16. wystapila u mnie alergia po 3 latach :(

    OdpowiedzUsuń
  17. ja również dostałam uczulenie similac, indigo, neonail samajuż niewiem co robić, słyszłam że akryl jest najlepszy na problemy uczeleniowe .

    OdpowiedzUsuń
  18. Ciśnieniomierz naramienny Microlife to bardzo dobry aparat do mierzenia ciśnienia tętniczego. Polecam te ciśnieniomierze naramienne.

    OdpowiedzUsuń
  19. nie odważyłabym się zakupić po takim uczuleniu hybryd rosalind z ali które są naszpikowane chemią. Zainwestuj w prawdziwy shellac. JA tak zrobiłam. Po prostu kilka podstawowych kolorów których używam , ich top i baza oraz ich specjalny delikatny aceton do ściągania oraz olejek do paznokci. Wszystko mam shellac cnd. Firma boska. Składy nieuczulające. Jakbyś zobaczyła moje paznkcie po 3 latach hybryd semilac, hi hibrid, neonail i wszystkich znanych marek to bys nie uwierzyła jaka tragedia, Twoje to bajka. Istało się toz tygodnia na tydzień. Teraz dochodzą do siebie z shellaciem. Jestem pod wielkim wrażeniem tej marki choć droga warta każdej mojej złotówki a bogata nie jestem.Zmywanie shellaców to bajka. Teraz jeszcze wypuścili lakiery które zmywa się w 60 sekund. coprawda cena szt to 120 zł ale naprawdę mega warto

    OdpowiedzUsuń

Obsługiwane przez usługę Blogger.
Copyright © 2016 Jednafiga Blog , Blogger